Producenci

Jak dbać o brodę w dobie epidemii ?

Jak dbać o brodę w dobie epidemii ?

Jak dbać o brodę w dobie epidemii ?

Epidemia koronawirusa w ciągu ostatnich miesięcy wymusiła wiele kłopotliwych zmian w naszym życiu. Kontakty towarzyskie, praca, spędzanie wolnego czasu – to wszystko zostało zaburzone. Kobiety skarżą się, że nie mogą udać się do ulubionej kosmetyczki, mężczyźni zaś ubolewają nad brakiem dostępu do fryzjera. Sprawy dodatkowo się komplikują, gdy naszą facjatę ozdabia pieczołowicie hodowana broda.

Problemy brodaczy w czasie epidemii

Zarówno mężczyźni posiadający bujny, wyrazisty zarost, jak i ci, którzy zadowalają się krótszą brodą, w obecnych czasach stanęli przed kilkoma problemami, do których należy m.in.: brak zaprzyjaźnionego barbera (niezaprzyjaźnionego z resztą też), konieczność noszenia maski, czy wreszcie fake newsy głoszące, jakoby broda sama w sobie zwiększała ryzyko zakażenia i nawołujące do jej zgolenia.

Czy muszę zgolić brodę w czasie epidemii?

Na samym początku rozprawmy się z pierwszym i jakże krzywdzącym mitem. Nie musimy golić brody ze względu na koronawirusa! Żadne ministerstwo ani organizacja zdrowia nie podawały tak radykalnych środków w oficjalnych zaleceniach, nie dowiedziono również zwiększonej zapadalności na COVID-19 wśród brodaczy.

No dobrze, o istnienie naszej brody możemy być spokojni, ale co dalej?

Dbanie o higienę brody w czasie epidemii

Niezależnie od długości naszego zarostu, musimy pamiętać o podstawowej rzeczy – na naszej brodzie pozostawać mogą pozostałości po kichaniu, kaszlu oraz tym, co jedliśmy na obiad. Utrzymanie higieny owłosienia naszej twarzy z pewnością nie jest obce żadnemu szanującemu się brodaczowi, jednak w dobie epidemii należy zachować szczególną dbałość o dokładne mycie brody. Pomóc w tym może stosowanie specjalnych szamponów. Jak już wspomniałem, wśród ogólnych zaleceń nie znajdziemy konieczności pozbycia się zarostu, ale zalecenia dotyczące niedotykania twarzy już tak. Staje się to szczególnie trudne, gdy skóra pod naszą brodą jest nadmiernie wysuszona, co objawia się dokuczliwym swędzeniem. Pamiętajmy więc o użyciu balsamu lub peelingu, który pomoże zachować należyte nawilżenie skóry i pozbyć się starego naskórka. Gdy już umyjemy naszą brodę, należy ją dobrze wyczesać, by zapobiec plątaninie włosów – przyda się tu szczególnie drewniany, gęsty grzebień.

OK, broda jest umyta, wyczesana, ale okazuje się za długa. Co teraz?

Gdzie znajdę dobrego barbera w czasie epidemii?

Najprościej rzecz ujmując – we własnym domu. Teraz to my sami musimy zadbać o długość i kształt naszej brody. Nie martwmy się – epidemia nie potrwa wiecznie, na pewno spotkamy się jeszcze u swojego barbera, jednak przez te kilka miesięcy należy stanąć na wysokości zadania. Przy skracaniu swojej brody pamiętajmy o kilku kwestiach.

Po pierwsze, zarost jest dużo grubszy i sztywniejszy niż owłosienie głowy. Golić należy go na sucho, by łatwiej kontrolować pożądany kształt.

Po drugie, do większości rodzajów zarostu wystarczy trymer – koniecznie ostry! Nożyczki stosujemy bowiem jedynie przy bardzo długiej brodzie.

Po trzecie – niezależnie od zakresu naszej pracy – dezynfekujmy.

Po czwarte – te kłopotliwe maseczki. Pamiętajmy o dostosowaniu kształtu i długości brody do maski czy też maski do brody.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl